mam dla Was przepis na racuchy idealne dla dzieci — bez dodatku cukru i proszku do pieczenia. Z pewnością przypadną do gustu małym niejadkom (ale nie tylko),
bo pokażemy Wam kilka sposobów na ich podanie!

 

 

nie od dziś, że dzieci chętniej jedzą, jeśli mają na talerzu „coś” kolorowego, innego, kreatywnego! Ja uwielbiam bawić się w kuchni, ciągle wymyślam inny sposób na podanie śniadania i innych posiłków w ciągu dnia (mówię tu oczywiście o weekendach, bo na tygodniu Lily śniadania i obiady je w przedszkolu).
I choć miałabym mieć przez tydzień jedno i to samo danie, to za każdym razem podam go w inny sposób. Wystarczy trochę wyobraźni. I choć nigdy nie byłam dobra z plastyki, czy innych manualnych zajęć, to musiałam się tego nauczyć. A nawet chciałam! Sprawia mi to wiele radości, a mina Lily na nowy domek z kotleta, czy misia
z placka jest największą nagrodą. <3

Jeśli miałabym mówić dalej o kreatywności, to naprawdę nie jest trudne. Czasami wystarczy spojrzeć na produkty, jakie mamy w domu i po prostu działać. Pamiętam, jak któregoś razu Lily bardzo chciała zjeść frytki, ale nie miałam akurat ziemniaków. Znalazła się za to fasolka szparagowa, więc raz-dwa, jajko, bułka tarta na stół i zrobiłam jej frytki z fasolki. Do dziś je wspomina. „Mamo, a pamiętasz, jak Amelka mówiła, że nie lubi fasolki, a zjadła ode mnie pół rożka na placu zabaw?” albo „Mamo, zrobimy jeszcze kiedyś takie frytki i przyniesiesz mi je do przedszkola na przekąskę tak jak kiedyś?” 😉

Czasem wystarczy tak niewiele, by zachęcić dziecko do jedzenia. <3

Pomijając wszystko to, co napisałam wyżej, uważam, że najważniejsza jest atmosfera przy stole i możliwość podejmowania przez dziecko własnych decyzji. Dlatego dobrze jest zaangażować pociechę do wspólnego gotowania.
Dziecko czuje się potrzebne i docenione, a przede wszystkim między kucharzami, dużymi i małymi rodzi się najpiękniejsza więź na całe życie. Tego czasu nikt Wam nie odbierze. I choć nie zawsze będzie łatwo,
bo gotowanie z dziećmi jest prawdziwym wyzwaniem, to takich emocji nie zaznacie nigdzie indziej. 😉

Pomijając już, że przy wspólnym pichceniu możecie udoskonalać matematykę, bo przecież ktoś musi policzyć jajka, czy odmierzyć mąkę. 😉 Ponadto to dobry trening dla małych rączek: ubijanie, krojenie, smarowanie, mieszanie itd.
Czyli jak widzicie same plusy!

Zapomniałam też wspomnieć, że dania przygotowane samodzielnie smakują zdecydowanie lepiej.
Mówię tutaj głównie o niejadkach. A skoro już o nich mowa, to przechodzę powoli do tematu naszych racuchów,
które są dzisiaj tematem naszego wpisu. Robiłyśmy je już na milion sposobów. Na słodko i na słono.

Dziś wrzucam Wam przepis, mega prosty i szybki na klasyczne racuchy, które możecie podać z owocami, twarożkiem, czy zajadać posypane cukrem pudrem. Możecie też zaszaleć i przygotować z nich zwierzaki,
które Wam zaraz przedstawimy. 😉

Składniki:
– jajko
– serek homogenizowany 200g (ja daję naturalny Rolmlecz)
– mąka / 3 łyżki.

W misce ubijamy jajko, dodajemy serek i mąkę. Miksujemy na gładką masę i smażymy. My na oleju kokosowym.
Prawda, że mega szybkie?

A skoro placki robi się w 5 minut, to zaoszczedziliśmy trochę czasu, żeby pobawić się z ich podaniem.
Oto nasze propozycje:








Zapraszamy po więcej inspiracji do zakładki KUCHNIA —> KLIK
Jeśli wspis Ci się podobał, będziemy wdzięczni jeśli podasz go dalej!

Znajdź nas na FB: LILLYLIFE.PL (klik)
I Instagramie, gdzie codziennie pokazujemy coś fajnego: @lilylife.pl (klik)

 

 

Share on FacebookPin on PinterestTweet about this on TwitterShare on Google+

Comments

Loading Facebook Comments ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *