Cukierek albo psikus? Właśnie otworzyliśmy drzwi po raz drugi dzieciakom, które naprawdę wyglądały strasznie. Czarne stroje, wymalowane buzie i jakieś badyle w rękach. W sumie jak na prawdziwe Hallowen przystało…. 
to wyglądali całkiem, całkiem. Wielkim psikusem okazało się, że w domu nie mamy cukierków. W sumie to byłam zaskoczona wizytą gości. 
Nie spodziewałam się, że dzieciaki mogą biegać po domach…. i zbierać cukierki. 😉 
 
Nasze halloween każdego roku wygląda podobnie – gotujemy dużo potraw z dyni, a te najładniejsze pomarańczowe kule wycinamy, ozdabiamy i zachwycamy się ile dają ciepłego światła. 
By ugotować te wszystkie potrawy spotkałam się z moją znajomą, ciocią Lil – Korą. Kiedyś spotykałyśmy się bardzo często, ale odkąd na świecie pojawiła się mała S. nie mamy już dla siebie tyle czasu. W pełni to rozumiem bo takie małe bobo może okazać się niezłym pochłaniaczem czasu. Z niecierpliwością zatem czekamy na lato, wtedy wspólne spacery znów staną się codziennością. W wolnej chwili zapraszam Was na bloga dziewczyn www.tatada.pl – blog dopiero się rozkręca, ale wróżę sukces! 
 
A tymczasem zapraszam Was na naszą ucztę!
Częstujcie się! 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Share on FacebookPin on PinterestTweet about this on TwitterShare on Google+

Comments

Loading Facebook Comments ...

11 Replies to “HALLOWEEN 2014

  1. Uwielbiam dynie,nie tylko w tym dniu:)))) wszystko wygląda przepysznie….szkoda,że nie ma przepisów,szczególnie na ciasto i ten makaron z dynią,pycha:)

    1. Juz kilka osob pisalo na facebooku dlaczeo nie ma przepisow… ale stwierdziłam, że nie są to moje przepisy, więc nie dodam.. ale chyba w wolnej chwili uzupełnię opisy o przepisy 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *