Menu
LIFESTYLE / MAMA / NAJNOWSZE

Poznaj 10 faktów o mnie

Jak wiecie, wczoraj miałam trzydzieste urodziny i, mimo że miałam na dziś zaplanowany zupełnie inny post, to pomyślałam, że idealnym wpisem będzie wpis o mnie. A co! Wiele razy zabierałam się już za napisanie Wam takiego krótkiego info o mnie, byście mogli mnie jeszcze lepiej poznać. Jestem ciekawa czy ktoś domyśla się, jakie fakty o sobie zdradzę. To, co? Zaczynamy?


Kto mnie zna osobiście, ten doskonale wie, że to jest chyba jedyna rzecz na świecie, która potrafi tak naprawdę wyprowadzić mnie z równowagi. Bardzo. Sama się do tego przyznaję, nie potrafię sobie z tym poradzić (szczególnie kiedy ktoś chrupie mi nad uchem). I może wydawać się to błahe i śmieszne, ale słuchajcie, ja nienawidzę, kiedy ktoś chrupie. Tak bardzo mnie to denerwuje, że w środku wszystko się we mnie kotłuje, jakby demony zaczynały tańczyć kankana. I nie potrafię nad tym zapanować. Niby wiem, że pewnych rzeczy nie da się zjeść bez chrupania, ale ja wolę się nie narażać i nigdy nie kupuję chipsów na domówkę. 😉

 

 

 

Nie lubię pić mleka, ale gdy nie mam go w lodówce, to czuję się jakoś nieswojo… podświadomie wiem, że kiedy go nie ma, to nie będę mogła wypić kawy, a to już jest dla mnie największa kara, dlatego mleko w mojej lodówce to podstawa. Lily oczywiście też zawsze na zakupach pamięta o mleku, bo kiedy ja piję kawę, to ona zajada musli.

 

 

 

 

Jeszcze kilka lat temu każdy, kto mnie zna, nigdy by nie uwierzył, że ja krótko śpię… wiecie, byłam typem osoby, która kładzie się nad ranem i śpi do 12. Potem kiedy na świat przyszła Lily trochę mi się pozmieniało. A teraz, z dwójką to już zupełnie wyższy lewel. Zawsze jest coś do zrobienia, dlatego nie zasypiam przed północą. Pokochałam poranne wstawanie, mam wtedy poczucie długiego dnia i mogę zrobić dużo więcej, niż kiedy siedzę w piżamie do południa.

 

 

 

 

Myślę, że tutaj nie muszę nic pisać. Po prostu, jak kogoś zobaczę raz, to już pamiętam. Często na ulicy zastanawiam się „skąd ja ją znam?”. Mogę nie pamiętać imienia, ale buzię zawsze zapamiętam. Tak samo z miejscami, jeśli gdzieś już byłam, to trafię tam bez problemu.

 

 

 

Bardzo chciałabym nauczyć się planować, bo moje życie to jeden wielki spontan. Są oczywiście plusy i minusy takiego życia. Od zawsze tak było… Nawet kiedy wiedziałam, że za dwa tygodnie mam mieć jakiś sprawdzian, to i tak kończyło się, że uczyłam się dzień przed, a nawet zarywałam nocki. Czy to cecha osobowości? Może jest dla mnie jeszcze jakaś nadzieja i oduczę się tego robienia wszystkiego na ostatnią chwilę?

 

 

 

Jak mi się spodoba jakaś piosenka, to mogę słuchać jej non stop. Tak już mam, czy ktoś też? 😉

 

O tym punkcie na pewno wie mało osób, nawet nie wiem, czy ktoś w ogóle. Nienawidzę swojego uśmiechu, dlatego na zdjęciach też się rzadko uśmiecham. Nie lubię swojego krzywego zęba, może w końcu czas zdecydować się na aparat?

 

 

Ten punkt chyba nikogo nie dziwi, prawda?

 

 

Kocham dzieci. Już mając 10 lat, opiekowałam się dziećmi znajomych, zawsze zabawiałam wszystkie dzieciaki w rodzinie i na osiedlu. Cała rodzina mówiła, że jak dorosnę, to będę przedszkolanką. Niestety się nie sprawdziło, ale prowadziłam przez kilka lat warsztaty fotograficzne z dziećmi i młodzieżą, to był cudowny czas. Uwielbiam obcować z dzieciakami, a gdybym była bogata, to mogłabym mieć całą gromadkę. Zawsze mówiłam, że chcę mieć dużo dzieci. Sama się dziwię, że tak późno zdecydowaliśmy się na drugie dziecko, może z trzecim będzie szybciej? 😛 

 

 

To chyba moja największa zmora. Niby śpiewać każdy może, ale w moim wykonaniu to lepiej nie… fałszuje okrutnie i nawet nie chciałam zbyt często śpiewać Lily, jak była mała, żeby nie nauczyła się fałszować ode mnie. Na szczęście słuch odziedziczyła po dziadku i śpiewa pięknie. Uwielbiam jej słuchać i gdybym była mamuśką, która swoje niespełnione ambicje spełnia przy pomocy dziecka, to wysłałabym ją na śpiew. 😀

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Bożena
Bożena
6 lutego 2019 13:03

Dla odmiany nigdy nie lubiłam dzieci i nikt nie wierzył, ż ekiedykolwiek będe je miałą. Zrobiła niepsodziake wszytskim 3 razy 😉

Szczęśliwa Siódemka
Szczęśliwa Siódemka
6 lutego 2019 17:30

Wszystkiego najlepszego! 🙂 Bardzo lubię takie wpisy, pozwalają poznać autora bliżej 🙂
Pod niektórymi punktami mogłabym się podpisać. Mleko w lodówce – musi być! (przy czym ja lubię je pić, często jem też płatki na śniadanie). Uwielbiam wstawać rano, gdy reszta domowników jeszcze śpi i nikt niczego ode mnie nie chce 😀 Wszystko robię na ostatnią chwilę. Lubianą piosenkę potrafię zapętlić i słuchać bez końca. Kocham dzieci, choć długo nie chciałam mieć własnych.
Za to jeśli chodzi o pamięć fotograficzną, jestem Twoim przeciwieństwem – zdecydowanie „nie umiem w twarze”, za to imiona zawsze zapamiętam 🙂

aneta
aneta
7 lutego 2019 15:14

Nr 4 to tak samo jak ja 😛