Jesienna aura udziela się bardzo szybko.  
Nie można się jednak dziwić, gdy za oknem szaro-buro i wszystkie znaki na niebie wskazują, że nadchodzi – może nie wielkimi krokami, ale nadchodzi… jesień! 
U nas czas wielkich zmian. Nie tylko w blogowaniu!  (…ale o tym opowiem Wam innym razem!)
Przygotowałam dla Was masę nowych zdjęć, jeszcze więcej zaplanowanych postów a co najgorsze – umarł mój komputer. Złośliwość rzeczy martwych. 
Na pewno znacie to uczucie. 
Koniec końcem, zawsze po burzy wychodzi słońce. Wierzę, że albo mój komputer zmartwychwstanie albo pojawi się nowy! 😉 
 
 
Dziś szybka relacja z naszego spontanicznego spaceru po polach i lasach, tak by wyciszyć emocje. Co myślicie o spacerze i zachodach słońca przed snem, tak zamiast bajki?:)
/Bluza: Bibidreams/
Share on FacebookPin on PinterestTweet about this on TwitterShare on Google+

Comments

Loading Facebook Comments ...

5 Replies to “ZŁOŚLIWOŚĆ RZECZY MARTWYCH – ZNACIE?

  1. U nas jest nie zamiast tylko oprócz. Dziecię zasypia dłuuugo po zachodzie słońca, więc po powrocie z lasu i kąpieli jest jeszcze z godzina czasu. Wieczory w lesie lub na łąkach spędzamy tak często, jak wolny czas pozwala. Nawet jeśli pada deszcz 🙂 W ogóle żałuję, że nie mam jakiejś małej sypiącej się chatynki pod lasem, mogłabym tam pomieszkiwać w cieplejsze dni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *