PORADNIK MAMY FOTOGRAFKI – JAK FOTOGRAFOWAĆ?

13 Bardzo długo zbierałam się za napisanie tego tekstu. Często pytacie mnie: Jak fotografować? Jaki sprzęt wybrać? Jak uzyskać głębię ostrości? Jak uchwycić odpowiedni moment? Na te pytania nie ma jednoznacznej odpowiedzi! Fotografowanie dzieci to nie lada wyzwanie. Trzeba być szybkim i cierpliwym zarazem. Dla mnie fotografowanie to wielka radość i satysfakcja. Dziś mam dla Was mini poradnik Mamy Fotografki – o tym, co dla mnie najważniejsze jest w fotografowaniu dzieci. Pamiętam, że mnie najtrudniej fotografowało się roczną Lily, która w mgnieniu oka zmieniała pozycje i miejsca. Biegałam jak głupia po parku, spocona, zdyszana, by tylko uchwycić najważniejsze momenty. Ale zdjęcia z takich spacerów, pierwszych posiłków, czy urodzin wspominam najmilej. To przecież dla takich chwil chcemy fotografować. Chwile mają to do siebie, że są szybkie i ulotne. Zatem z wielkim uśmiechem będziemy wracać do naszych kadrów. Czy to jutro, czy za 10 lat.

1li

Untitled 1

Gdy ktoś pyta mnie jaki aparat wybrać, odpowiadam zawsze tak samo. To nie sprzęt jest najważniejszy. Do wykonania zdjęć dziecka nadaje się każdy aparat. Wiadomo, że im lepszy sprzęt i jaśniejszy obiektyw, to ujęcia będą ciekawsze i lepsze jakościowo. Ale dobre zdjęcia można już zrobić telefonem. To Twoje oko jest najważniejsze! Obserwuj!  Stawiam na naturalność! Czyli pod żadnym pozorem nie wykonuj zdjęć pozowanych – nie ustawiaj dziecka, nie mów mu „uśmiechnij się” itd., to może przynieść odwrotny skutek. Dzieci na takie komendy reagują dziwnym grymasem, sztucznym uśmiechem bądź zakłopotaniem. Na początku mojej kariery w fotografowaniu dzieci miałam okazję przetestować takie zabiegi i nic dobrego z tego nie wyszło… 🙂 Z własnego doświadczenia wiem, że dzieci najlepiej fotografować podczas zabawy! Wtedy dziecko czuje się komfortowo, a Ty możesz zrobić kilka naturalnych ujęć – cenniejszych niż jedno zdjęcie ze sztucznym uśmiechem w stylu „szkolnych portretów”.

IMG_9307

Edit: przypomniało mi się! Jeśli Twoje dziecko jest pochłonięte zabawą tak, że nawet nie ma czasu spojrzeć w inną stronę niż zabawka – możesz raz na jakiś czas zainteresować pociechę ciekawym hasłem typy „a kuku”, czy „zobacz jaki kolorowy klocek, przyda ci się?” by złapać naturalny uśmiech, czy wzrok centralnie w obiektyw. Ja to praktykowałam jak Lily była mała i się sprawdzało. 🙂 Na co dzień w swojej pracy nie wyznaję zasady: rób dużo zdjęć, która jest powszechnie znana i praktykowana. Nie lubię marnować swojego czasu, a potem jeszcze siedzieć godzinami przed komputerem przeglądając i wybierając najlepsze ujęcia. Po prostu przez wiele lat fotografowania nauczyłam się nie dokładać sobie obowiązków, a pracę w miarę możliwości sobie ułatwiać. Jednak fotografując takie energiczne istotki nie mogę pozwolić sobie na wybrany moment bo mogę go z łatwością przegapić! 🙂 Nie możemy od naszych dzieci oczekiwać spokojnego pozowania. Fotografując powinniśmy zapewnić im dobrą zabawę oraz pozwolić na wyrażanie własnego Ja. Dlatego w tej jednej dziedzinie fotografii daję sobie przyzwolenie na niezliczoną ilość ujęć. Róbmy zatem dużo zdjęć, a spędzając czas z dzieckiem zachowajmy czujność. Niech aparat zawsze będzie w pobliżu, by móc zrobić zdjęcie w każdej chwili. Przyjmij perspektywę widzianą oczami dziecka. To akurat jest bardzo proste! Wystarczy usiąść na podłodze lub przykucnąć. Jest to ważne jeśli chcesz uchwycić naturalne emocje malucha. Przeglądając ostatnio Instagram zauważyłam, że najczęściej popełniany błąd, to fotografowanie z pozycji dorosłego – z wysokości naszych oczu przez co skracamy sylwetkę „modela” i zaburza to perspektywę.

 

_MG_5220

(Zdjęcie wykonane z wysokości moich oczu. Jak widzimy sylwetka skrócona, proporcje zaburzone, głowa wydaje się być nieproporcjonalna do tułowia. Ja świadomie złamałam tę zasadę, ale o łamaniu zasad przeczytacie pod koniec tego wpisu.) Pokażę Wam jeszcze jedno zdjęcie, które wykonałam z perspektywy dorosłego dawno temu. Jak widać też popełniałam błędy bo o ile w zdjęciu z Lily (to wyżej) zrobiłam to celowo, to tutaj już nie. Dziewczynki piękne, więc odwracają uwagę od zaburzonej perspektywy. A wystarczyło kucnąć…

IMG_7398

  Przy fotografii dziecięcej staram się unikać lampy błyskowej, która skutecznie rozprasza uwagę i przerywa zabawę. Naturalne i spontaniczne ujęcia możemy uzyskać bez rozpraszania naszych pociech. Oczywiście jeśli warunki oświetleniowe na to pozwalają! Najlepsze światło do robienia zdjęć, to światło naturalne. Światło kreuje zdjęcie albo je niszczy!   Lubię fotografię czarno-białą! Miedzy innymi za to, że pomaga zatuszować coś, czego fotografia kolorowa nie ukryje. Nasze dzieci, jak to dzieci nie zawsze wyglądają pięknie jak w reklamie. Zasmarkane noski, czerwone policzki, czy zaczerwienione oczy, to nieodłączny element dzieciństwa… zdjęcia czarno-białe złagodzą obraz i pomogą wyeliminować niektóre z „mankamentów” danej chwili.

0

 

(Tutaj Lily miała mocno czerwone i spierzchnięte usta, jak widać czarno-biała fotografia sprawiła, że wszystkie dolegliwości zniknęły… jak niewiele potrzeba!)

  IMG_1106

(Na tym zdjęciu Pani miała plamy na policzkach – jakoś niefortunnie użyła różu z czego miałyśmy niezły ubaw)

Dobrze byłoby gdybyście znali podstawy kompozycji. I tu po latach doświadczeń i obserwacji zauważyłam, że środek kadru wydaje się dla większości najlepszym „miejscem na dziecko”. Myśląc, że tak prawidłowo wyeksponują dziecko, bo przecież centrum kadru najbardziej przyciąga uwagę oglądającego. Nic bardziej mylnego. To właśnie kompozycja w dużej mierze przyczynia się do wyjątkowości naszych zdjęć. Złota zasada trójpodziału– musisz ją znać. Nie martw się, to tylko brzmi tak strasznie. Tak naprawdę to nic innego, jak podzielenie fotografii na trzy równe części w pionie i trzy w poziomie. Miejsca przecinania tych linii to tak zwane mocne punkty. Wygląda to tak:

trojpodzial

W mocnych punktach powinny znaleźć się mocne obiekty, czyli np. główka dziecka lub cała sylwetka dziecka jeśli jest to zdjęcie w plenerze i chcesz pokazać otoczenie. W przypadku fotografii portretowej w punkcie tym powinno pojawić się oko dziecka. W większości aparatów cyfrowych jest możliwość włączenia siatki, która obrazuje zasadę trójpodziału. Myślę, że może być przydatna w poszukiwaniu mocnych punktów, szczególnie na początku nauki kompozycji. Edit: Zdjęcia źle wykadrowane nie zawsze są stracone. W pewnym stopniu możemy je uratować za pomocą prostych programów graficznych. Możemy je odpowiednio wykadrować i przyciąć.  Jeśli chcecie by Wasze zdjęcia były wyjątkowe, zapamiętajcie zasadę trójpodziału. Nie możecie zapominać o dobrej kompozycji w fotografii!   Emocje, emocje! Ta zasada bardzo zbliżona jest do naturalności o której pisałam już wyżej. Ale zbliżając się do końca chciałam Wam powiedzieć, że wszystkie emocje warte są uwiecznienia- nawet te negatywne. Płacz, złość, czy smutek niech nie powstrzymują nas przed fotografowaniem – z pewnością po latach z miłą chęcią obejrzymy te naturalne i szczere sposoby wyrażania uczuć. Mnie już rozczula widok płaczącej, kilkudniowej Lily podczas kąpieli na czarno-białych fotografiach.

4

 

Najlepszym sposobem na naukę jest eksperymentowanie. Nie na darmo powtarzam: próbuj, kombinuj! Ja sama, jeszcze zanim ukończyłam szkołę foto, czy kursy to nauczyłam się wszystkiego metodą prób i błędów. Uważam też, że nie zawsze zdjęcie wykonane perfekcyjnie technicznie, będzie tym najlepszym. Znam fotografów, którzy robią poprawne zdjęcia i technicznie nie można im niczego zarzucić a nie mają tego przysłowiowego „czegoś”. I klapa, trzaskają smutne packshoty ( zdjęcia produktów) Jestem zwolenniczką łamania zasad. Jednak musi to być świadome. Czyli musisz je znać, opierać się na nich, a dopiero później w poszukiwaniu niepowtarzalnych ujęć możesz je łamać.   

Jeśli masz pytania na temat fotografowania dzieci, napisz do nas na Facebook’u:

https://www.facebook.com/lilylilylife

cropped-Bez-nazwy-1-kopia.png

Share on FacebookPin on PinterestTweet about this on TwitterShare on Google+

Comments

Loading Facebook Comments ...

10 thoughts on “PORADNIK MAMY FOTOGRAFKI – JAK FOTOGRAFOWAĆ?

  1. Dziękuje nareszcie znalazłam to czego szukalam,czyli wpis dla każdego nawet tych co nie bardzo maja pojęcie o fotografowaniu. Przydatne informacje, zebrane w bardzo interesujący sposób, dzieki

  2. Stosuję zasadę trójpodziału chociaż jestem amatorką i nawet nie widziałam ze istnieje takie pojęcie :3

    Wpis dobry, ale od fotografa z wieloletnim stażem liczę na kolejne 🙂

    1. Widzisz… to na pewno masz dobre oko 🙂
      Jeśli chodzi o wpisy fotograficzne, to będą się pojawiać co jakiś czas 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *